Pożegnanie Henia, małego podróżnika

Każdy z nas jest podróżnikiem. Każdy z nas gdzieś zmierza. Czy to do pracy komunikacją miejską, czy to na spacer, czy to nad morze samochodem, czy to samolotem na drugą stronę oceanu. Jedni próbują zdobywać górę K2 zimą, inni podejmują wyzwanie wejścia po schodach na pierwsze piętro.

Każda podróż  trwa dłużej lub krócej. Przelot nad Atlantykiem trwa kilka godzin, spacer pół godziny. Podróżować można kilka miesięcy, ale również można podróżować całe życie.

Wszystko zależy od celu. Ja i Ania mamy ten sam cel co Henio. Odbyć najlepszą podróż do Nieba – do domu Ojca. Henio pokazał nam, ale też wielu ludziom dookoła nas, co jest ważne i najważniejsze  w życiu. To czysta bezwarunkowa miłość niezależna od sytuacji, w której się znajdujemy.

Przewinęło się przez ten rok masa współtowarzyszy naszej podróży, ludzi dobrej woli, członków rodziny, znajomych z którymi  zacieśniliśmy relacje, od których otrzymywaliśmy miliony telefonów troski. Chylimy czoła ekipie z hospicjum – jak dla nas najlepsze świadectwo posługi, czterem wolontariuszkom, które pomimo swoich osobistych i zawodowych spraw znalazły czas dla nas i dla Henia. Dziękujemy Wam wszystkim!

11891463_1144128755614375_7108685785969094669_o

Roczna przygoda z Heniem pokazała nam coś bardzo ważnego – jak bardzo wartościowe jest życie. Heniu i jego ułomne ciało, stanowił najlepszy depozyt naszej małżeńskiej miłości. Rok z Heniem na pewno nie był rokiem straconym – otrzymaliśmy przepiękną lekcję.

Chcemy się z Wami podzielić jedną nauką, której doświadczyliśmy. Choroby, które spotykają ludzi nie ujmują godności lub też nie zmniejszają wartości życia. Są po prostu wyzwaniem, swego rodzaju podróżą. Są to podróże, których czasami sami nie wybieramy, po prostu stajemy się ich uczestnikami. Narzekanie, że jest się na innym statku niż by się chciało, po prostu nie ma sensu –  wszak już wypłynęliśmy na pełne morze – nie ma możliwości przesiadki.

To co nam zostaje? Dryfowanie albo……. Żagle na maszt! Witaj przygodo!


Św. Heniu, wstawiaj się za nami!

Advertisements
Posted in cel podróży | Tagged , , , , , | 2 Comments

Choroby w podróży – jak się nie dać

Kochani podróżnicy, zdecydowałem się na taki temat bo dopadł mnie ostatnio na mojej drodze, przy gwałtownej zmianie pogody, poważny rywal jakim jest WIRUS. Na szczęście (uf!) wyszedłem z tego ale teraz muszę zbierać siły i nieco odpocząć.

Gdy poczujesz się źle, wiedz, że ktoś Cię atakuje. Warto odpowiednio stawić czoła rywalowi i do swojej podróżnej walizki włożyć podstawowe rzeczy:

1. lek na zbicie gorączki,

2. zestaw witamin a zwłaszcza niezastąpiona witamina C i witamina D,

3. termometr – cieplejsza głowa od mamy nie oznacza choroby, tym bardziej, że przeważnie mam ją cieplejszą od mamy,

4. inhalator – dość duży gabarytowo ale dla mnie niezbędny do codziennej pielęgnacji a zwłaszcza w chorobie. Pomaga rozrzedzić wydzielinę z dróg oddechowych, żeby ją później łatwo usunąć.

Mój WIRUS był groźny. Dopadła mnie wysoka temperatura i złe samopoczucie. Walczyłem kilka dni ale powaliłem intruza na kolana przy zastosowaniu powyższych środków. Cieszę się, że nie musiał mi w tym pomagać antybiotyk. Czy wspominałem już, że jestem z żelaza? 🙂

Życzę Wam udanych podróży w te wakacje! żebyście z jakąkolwiek napotkaną chorobą  wyszli z tarczą a nie na tarczy! 🙂

PS: W chorobie bardzo ważni są przyjaciele! Tutaj na swojej drodze spotkałem Pana podróżnika ślimaka – już chyba nawet ja jestem szybszy od niego. No ale on jest taki wolny bo cały swój dobytek nosi ze sobą na plecach :)!

IMG_4538

Posted in Uncategorized | Tagged , , | Leave a comment

Kampinos – 01.05.2015

Witajcie drodzy podróżnicy!

Majówkę zacząłem dość aktywnie. Wyruszyliśmy do naszej ulubionej Puszczy Kampinoskiej!

Na początku padał jeszcze deszcz. Mimo wszystko ruszyliśmy przed siebie, licząc na słońce w trakcie naszej wycieczki.

IMG_4322

Nie wiem jak Wy, ale ja z cukru nie jestem :). Moi rodzice też nie 🙂 Ma się te dobre geny 🙂

Co więcej, po deszczu zawsze przychodzi słońce! I tym razem te powiedzenie się sprawdziło!

IMG_4324


Drogi były różne. Pełne mchu, krzaków, konarów i suchych gałęzi… A mój tatuś-przewodnik pędził ze mną jak szalony!

IMG_4334

Tata wypatrzył fajną górkę, z której mogliśmy obserwować okolicę.

IMG_4341

Wiecie co, dobrze mi w lesie… Byłem tam tylko ja, rodzice i ptaszki! Cóż to za rozkosz słyszeć odgłos bicia serca i własny oddech! Takie rzeczy to tylko w głębokim lesie!

IMG_4345

Każdy podróżnik powinien robić sobie przerwy żeby nabrać nowych sił. My zrobiliśmy piknik. O właśnie taki – jabłko i herbata dla moich przewodników, zupka ze słoika dla mnie!


Żeby się nie zgubić w lesie podążaliśmy czarnym szlakiem. Dzięki niemu żaden zakręt nie był dla nas straszny.

IMG_4348

Czy to prawda, że czarne szlaki są najtrudniejsze? Bo dla mnie ten to był bułka z masłem :)!

Spójrzcie na moją przewodniczkę! Wystrzeliła jak z procy – robiła zwiad, czy przejadę swoim terenowym wózkiem :).

IMG_4325

Mamo nie uciekaj daleko! Sam sobie przecież ze wszystkim nie poradzę! a ten las taki duży…..

IMG_4326

Drodzy podróżnicy, wypad był mega udany! Żebyście wiedzieli jak się dotleniłem :)!! Kto nie był jeszcze w Kampinosie, to obowiązkowo dopiszcie tę puszczę do listy miejsc, które warto odwiedzić.

Mam nadzieję, że Wasza majówka była równie aktywna jak moja!

Posted in wyzwania | Tagged , , , , , , | 1 Comment

Studio Agnieszki Osieckiej – 28.04.2015

Wczoraj wybrałem się na kolejną wyprawę. Aż na Myśliwiecką!

IMG_20150428_204841

Jak się tam znaleźliśmy? Odpowiedź jest bardzo prosta! Moja mama słuchała radiowej trójki, no i był konkurs – do zdobycia dwie wejściówki na audycję :). Mama zadzwoniła i oto jestem w Klubie Trójki! Była to audycja z udziałem słuchaczy, czyli też mnie :), poświęcona wydanej nie dawno biografii Agnieszki Osieckiej.

IMG_20150428_205919

Dobrze, że nie chrapię :). Dzięki temu zawsze i wszędzie mogę się po prostu zdrzemnąć! Żeby nie było, program jeszcze nie wystartował! Kulturę osobistą to ja mam, ot co :)! Mucha, którą nałożyłem, zobowiązuje!

IMG_20150428_210426

Tak wygląda “robienie radia” na żywo :).


Zapomniałem dodać najważniejsze! Na początek i na koniec audycji zagrał na żywo Pan Sojka! Ależ on ma głos! Normalnie cała sala wibrowała od Jego niskiego głosu :).


Drodzy podróżnicy! Pamiętajcie; warto mieć kontakt ze sztuką. Poznawanie świata przez nią, jest arcyciekawe i bardzo zaskakujące :).

Posted in wyzwania | Tagged , , , , , , , , , , , | Leave a comment

IMiD – 13-15.04.2015

Witajcie drodzy podróżnicy!

Przepraszam, że tak długo nie pisałem, ale już to nadrabiam. Ba! i to nie byle jakim wpisem. Ponieważ byłem na testach sprawnościowych w Instytucie Matki i Dziecka.


Testy sprawnościowe zacząłem od basenu. Rewelacyjnie poszła mi żabka :).

IMG_20150413_183340

W moim rozmiarze mieli tylko różowy. No nic. Ważne, że zaliczyłem :).

Podczas kolejnych testów badali stężenie midichlorianów w moim ciele.

20150413_154056

Ewidentnie Moc jest ze mną :). A może zostanę Jedi? Nawet mam już swojego padawana – moja zebra :). Tylko zapomnieli wręczyć mi miecz świetlny :(.

Kolejnym etapem, było sprawdzenie czy faktycznie jestem z żelaza!

20150414_142204

O te badanie nie musiałem w ogóle się martwić! Mój tata cały czas mi powtarza, że jestem jak z żelaza i żadne chorubsko się mnie nie ima :). A tak naprawdę jestem twardziel, bo moja mama bardzo mnie kocha.

Dowód poniżej :).

20150414_121829

Pamiętajcie drodzy podróżnicy – muchomorów się nie je! 🙂

20150415_093610

Powiem Wam dlaczego. Niestety ja je zjadłem i takie o to muchomorki wyrosły mi na brzuszku.

20150415_100435

Spokojnie, po kilku minutach same odpadły. Nie ma to jak być z żelaza :).


No nareszcie koniec. Można wracać do domu 🙂

IMG_20150415_145517

Dziękuję lekarzom i paniom pielęgniarkom za opiekę!


Po tak wielu testach, marzyłem tylko o kąpieli z bąbelkami! To był udany wyjazd :)!

20150418_194831

Jestem zwycięzcą!

Posted in wyzwania | Tagged , , , , , , , , , , , , | 2 Comments

Pomiar uliczny – 9.03.2015

Warto by wspomnieć o moim pierwszym spacerze po ośce w 2015! Wiosna zawitała do nas niezwykle wcześnie w tym roku toteż wybrałem się na spacer; z mamą i wolontariuszką z hospicjum. Jeszcze tylko dopilnowanie czy przypadkiem wiatr nie wtargnie nieproszony do gondoli i można zdobywać świat! Co to była za radość! :))))

20150309_131926

Podczas wyprawy nadjechała moja ulubiona pielęgniarka i w nietypowych warunkach, bo na ulicy, sprawdziła jak się miewa moja saturacja i tętno. Testy sprawnościowe przeszedłem wzorowo :)!

Featured image

 

Drogi podróżniku! Pamiętaj, nigdy nie wiesz kiedy twoje umiejętności mogą zostać sprawdzone i zweryfikowane 🙂

Posted in Inne, Uncategorized | Tagged , , , , , , , , , , , | Leave a comment

Wyjazd na rekolekcje – 07.03.2015

Tydzień  temu moi rodzice chcieli wybrać się na rekolekcje. Pomyślałem sobie, “co będę siedział sam w domu, pojadę z nimi!”:).

Gdy już dojechaliśmy do domu rekolekcyjnego, mogliśmy się zakwaterować. Skorzystałem z chwilki i sobie uciąłem króciutką drzemkę. Podróżnicy! Gdy tylko macie możliwość regenerujcie siły – nigdy nie wiesz kiedy będzie następna sposobność do odpoczynku.

IMG_4186

Ale, mamo! Ja jestem jeszcze za mały na kanapki :)!

Wyjazd był dwu dniowy, więc musiałem przygotować się na nocleg w całkowicie nowym miejscu dla mnie. Zastanawiałem się nad trzema opcjami:

  1. Będę spał w gondoli, w której może super wygodnie nie jest, ale wiem czego mogę się spodziewać 🙂
  2. W pokoju były dwa pojedyncze łóżka, więc jedno dla mnie, a drugie dla rodziców 🙂 – wersja najbardziej wygodna
  3. Będę spał z jednym z rodziców (prawdopodobnie z mamą, bo tata nie ma, tego, jak tam … instynktu macierzyńskiego 🙂 . Jakby zapadł w głęboki sen, to mógłby o mnie zapomnieć 🙂 )

Finalnie w nocy skorzystałem z każdej z trzech opcji :).

Jeżeli chodzi o samo miejsce, to było bardzo fajnie, kameralnie. To był bardzo ciepły weekend i ptaszki bardzo pięknie śpiewały. Ptasi śpiew, kaplica i kilka chwil tylko dla siebie, pomagają w zajrzeniu wgłąb siebie!

IMG_4188

Nie wiem jak moi przewodnicy, ale ja odpocząłem :).

Drodzy podróżnicy! Gorąco polecam rekolekcje, tudzież dni skupienia. Pomagają poznać siebie. Kiedy wiemy kim jesteśmy, możemy wybierać takie podróże, które najbardziej pasują do naszej osobowości i duchowości!

Takie poznanie siebie, jest ważne dla wierzących, mniej wierzących i dla tych co w ogóle nie wierzą w Boga :). Dlaczego? Po prostu warto siebie poznać, swoje wnętrze. Jako alternatywę dla niewierzących polecam las, morze, wypad w góry, nad jezioro. Wszędzie tam, gdzie można przysiąść na chwilę i poczuć się częścią czegoś większego. W takich miejscach najłatwiej o skupienie i próbę namalowania autoportretu swojego własnego wnętrza.

Podróżnicy! Do dzieła :)!

Posted in wyzwania | Tagged , , , , , , , , | Leave a comment